Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9099
Stary 03.03.2009, 20:19
Fra Mat,

Ależ zgadzam się, że w dobie kryzysu gospodarczego i w obecnej sytuacji spółki trzeba oszczędzać i szukać obniżania kosztów. Tu między nami sporu nie ma, ja również o tym piszę.

Tyle, że:

Polityka „krótkowzrocznego księgowego”, realizowana w Wiśle przez ostatnie lata nie ma nic wspólnego z rzeczywistym, przemyślanym oszczędzaniem i cięciem kosztów działalności. Wręcz przeciwnie. Oszczędzać też trzeba umieć, nie każde cięcia prowadzą do realnych oszczędności. Niektóre mogą jedynie pogłębiać kryzys, jeszcze bardziej obniżyć dochody, zwiększyć straty i doprowadzić do sytuacji, w jakiej dziś pogrąża się Wisła.

Bo przykładowo:

Brak bazy treningowej i wydatków na nią, długofalowo nie zmniejsza kosztów utrzymania i wyszkolenia zawodników, a zwiększa je, obniżając dochody klubu płynące z ich gry i późniejszej sprzedaży. To nie prowadzi do żadnych poważnych oszczędności.

Brak scoutingu długofalowo nie przynosi oszczędności i spadku kosztów prowadzenia polityki transferowej, tylko zwiększa je, podnosząc straty płynące ze złych transferów. To nie stabilizuje budżetu i nie jest dla niego dobre..

Bezmyślne testowanie całych stad egzotycznych i słabych piłkarzy, nie zwiększa oszczędności klubu i zmniejsza koszty jego działalności, tylko przeciwnie.

Zarządzanie klubem przez amatorów czy "krotkowzrocznych księgowych", a nie profesjonalnych menadżerów sportowych, długofalowo zwiększa, a nie zmniejsza koszty funkcjonowania klubu i nie przynosi większych oszczędności, tylko większe straty. To nie stabilizuje budżetu i nie tnie wydatków.

Ignorowanie potrzeb trenerów i drużyny długofalowo nie prowadzi do poprawy dochodów i wyników klubu, oraz obniżki kosztów jego działalności. Może jedynie zmniejszać wpływy i zwiększać straty. To nie stabilizuje budżetu.

Nieustanne kłamstwa w mediach i prasie, oszukiwanie opinii publicznej, nie prowadzi do poprawy dochodów, wizerunku i wyników klubu, oraz obniżki kosztów jego działalności.

Znajdowanie pieniędzy na Matusiaka, Jiraska, Łobodzińskiego, Niedzielna, Dudu, czy Diaza, a nie znalezienie ich dla Kosowskiego, Lewandowskiego, czy Stilica, nie przynosi oszczędności, poprawy wyników i dochodów, nie tnie wydatków, tylko zwiększa straty i dowodzi niekompetencji osób podejmujących decyzje personalne w klubie.

Regularne osłabianie drużyny i nie sprowadzanie następców w miejsce filarów zespołu, długofalowo nie zwiększa dochodów klubu, tylko zmniejsza i nie prowadzi do oszczędności, tylko coraz większych wydatków i strat związanych z pogorszeniem wyników. To nie stabilizuje budżetu.

Polityka kadrowa oparta tylko na darmowych transferach, nie prowadzi do zwiększenia dochodów klubu i spadku wydatków związanych z ogólnymi efektami polityki transferowej.

Żonglowanie trenerami, które do niedawna było Cupiałowym standardem, nie prowadzi do poprawy dochodów i wyników klubu, oraz obniżki kosztów jego działalności.

Tak wyliczać można jeszcze długo.

Jednym słowem, to co robią władze Wisły z nadprezesem Cupiałem na czele w ostatnich latach, na pewno nie jest polityką odpowiedzialnych i sensownych cieć oraz oszczędności, czy rozsądnego odzyskiwania zainwestowanych pieniędzy. Wręcz przeciwnie. Te hasła to tylko pusty slogan, fatalnie i w bardzo szkodliwy sposób realizowany. I tu tkwi problem.

Również pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Markus : 03.03.2009 o godz. 20:30.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując