|
Czare goryczy przepelnilo sprzedanie Clebera. Polityka transferowa naszego klubu jest tragiczna i nieudolna. Ktory to raz spotykamy sie z zapewnieniami przez dzialaczy klubu po zakonczeniu rundy o wzmocnieniach zespolu. Ostatnio, po zakonczeniu jesiennych rozgrywek, kolejny raz Pan prezes Wilczek w telewizji i na lamach prasy zapewnial:"Mamy pieniadze na transfery,chcemy wzmocnic zespol przynajmniej na 3 pozycjach: Atak,pomoc i obrona" Skonczylo sie na darmowym transferze Beto z Brazylii,ktory jak dotad nie strzelil zadnej bramki.I tak jest co pol roku. Pan dyrektor Bednarz w lecie wyjezdza ponurkowac, a w tym czasie inne czolowe kluby naszej ligi potrafia znalezc zawodnikow i sie wzmacniaja. Trzeba zadac sobie pytanie: czy Pan Bednarz podchodzi do sprawy bardzo lekko,czy poprostu w klubie powiedziano mu:"Jedz chlopie,zrob sobie wolne,bo i tak nie bedzie pieniedzy na transfery,a kibicom zawsze sie cos powie. Niech sie łudzą." Brak penetracji polskiego rynku pilkarskiego powoduje ze nasz klub nie wzmacniaja zawodnicy wybijajacy sie w polskiej lidze,tacy jak chociaz w ostatnim okienku transferowym: Komorowski i Ostrowski do Legii, Mierzejewski do Poloni Wa-wa. Wisla kiedy to robila sciagajac najlepszych zawodnikow w Polsce(Zurawski,Glowacki,Kosowski,wczesniej Kaluzny,Moskalewicz czy Wegrzyn) odnosila najwieksze sukcesy. Brak koncepcji w planowaniu transferow wrecz jest delikatnie wkurzajacy. Przykladowo po sprzedazy Zurawskiego,Szymkowiaka nie bylo zadnego planu na zastapienie tych zawodnikow. Sprzedaja zawodnika pan Bednarz i ludzie decydujacy o tych sprawach powinni miec przynajmniej 3 zawodnikow, bo gdyby z 1 ktorego chce sie zakontraktowac sa kolejni dwaj ktorych jestesmy pewni ze chcemy go zatrudnic. Nigdy dobrego zespolu nie zbuduje sie biorac ludzi z lapanki,jak to sie probuje w Wisle robic. Wolny zawodnik, juz tu trzeba postawic znak zapytania: dlaczego jest wolny? Bo dobrego klub sie nie pozbywa ale transferuje za dobre pieniadze. Juz cala porzednia runda jesienna ewidentnie pokazuje ze brakuje zawodnikow ofensywnych. Trudno polegac tylko na Pawle Brozku ktory ciagnie cala ofensywe,gdy nie ma odciazajacych go zawodnikow od strzelania bramek. W poprzednim sezonie gdy Zieniu mial sezon zycia i strzelil 16 bramek,wiele asyst dlatego to tak pieknie wygladalo. Przy tak defensywnych pomocnikach jakich my mamy,boki musza nie mocne lecz bardzo mocne,ofensynie oczywiscie. Na przyklad: Kosowski czy Blaszczykowski. Od czasow Szymka brakuje rezysera gry,czlowieka myslacego na boisku,ktory jednym podaniem otwiera droge do bramki napastnikom. Stale fragmenty gry,rzuty rozne czy wolne nie sa zadnym zagrozeniem nawet dla przeciwnikow z dolnej czesci tabeli. Zawodnicy tacy jak Marek Zajac, Kaziu Wegrzyn, Tomek Klos,Szymek i wielu innych potrafili rewelacyjnie wykorzystywac ten element gry. Ostatnio zarzad Wisly osmieszyl sie przegrana sprawa z Kokoszka,gdzie mogl byc takim skutecznym pilkarzem podczas stalych fragmentow gry. Latwo reka wypuszczono,sprawe zamknieto,rece umyto. Mam prosbe do zarzadu,prezesa i Rady Nadzorczej: Aby nas nie oszukiwano,nie mamiono transferami,mocna Wisla tylko powiedzieli : "Nie ma pieniedzy,nie bedziemy kupowac". Wtedy przynajmniej wiemy ze jest bieda. Trenera Skorze stawia sie czesto pod sciana,mamiac go rowniez jak i nas pustymi obietnicami o transferach. Na jego miejscu wielu wzielo by zabawki i powiedzialo: Dziekuje. W tej sytuacji, z taka polityka transferowa, nawet Ferguson nie zrobil by cudu. A nam coz pozostaje? Wierzyc ze bedzie dobrze,ze cud sie znow zdazy i bedzie mistrzostwo. Oby byla trojka.
Pozdrawiam
|