Ku przestrodze ulegającym propagandzie szybkiego przyjęcia euro:
http://miasta.gazeta.pl/bielskobiala...skie_piwo.html
Zwłaszcza ten tekst jest dobry:
W sobotę przed południem parking przed bielskim Auchan był pełen samochodów na słowackich numerach rejestracyjnych. W sklepie Słowacy po brzegi wypełniali koszyki i wózki. Przy stoisku z rybami młode małżeństwo z kilkuletnim chłopcem przeliczało ze złotówek na euro cenę półtusz łososia. -
Kilogram za cztery euro! - nie mógł uwierzyć mężczyzna. - U nas w sklepie taki sam łosoś był wczoraj po jedenaście euro - mówił do żony.

Jak to mówili pewni spece od propagandy: "Na Słowacji ceny nie wzrosły"

Aby żyło się lepiej !