pirat.z.karaibow napisał(a):

Ty wiesz co piszesz?
Przyjdzie jakiś czarodziej z zachodu, albo super trener Stawowy. Tego chcesz dla swojego ukochanego klubu?
Ciekawe czy bywałbyś na meczach 1 ligi gdyby w tej lidze grała Wisła...
|
Ale spokojnie, oni tego nie chcą. Kibice już dali wyraz tego, co myślą o zwolnieniu Skorży. Natomiast dla samego Skorży to jest pytanie, czy męczyć się z takim klubem, gdzie nie ma na najbliższe lata większych perspektyw i firmować to swoim nazwiskiem. Obecnie jest trenerem Mistrzów Polski, wielokrotnie powtarzał, jak chce, żeby skład wyglądał, ilu zawodników i o jakich umiejętnościach potrzebuje, żeby wypełniać założone cele. Tymczasem wyprzedaje mu się stopniowo skład, sprowadza mocno kontrowersyjne wzmocnienia (łącznie z Gargułą, który powinien u nas grać już pół roku temu, ewentualnie teraz).
Prawdopodobnie w klubie zostanie, bo nie wiem - wierzy, że uda się mu z tym składem coś ugrać, może wierzy, że jednak w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy, może zna jakiś plan klubu na najbliższe lata i zgodził się w nim uczestniczyć.
Jednak tak po prawdzie, to na jego "palące" prośby o wzmocnienia - został całkowicie olany, o prośby by nie wyprzedawać piłkarzy, sprzedają mu obrońcę, w lecie odejdzie drugi, napastnik i skrzydłowy. W zamian dostanie ogórki, z których coś wyjdzie lub nie. Podejrzewam, że przychodząc do Krakowa - na co innego liczył (powrót Kosy, sprowadzenie Niedzielana). A tymczasem wyobraź sobie, że piłkarzy znów będzie zaskakiwać "zaangażowanie" przeciwnika, jeszcze ze cztery takie mecze jak w Bytomiu i pomyśl co zostanie z nazwiska Skorży? Ja szczerze mówiąc nie szargałbym sobie nazwiska.
A pretensje kieruj nie do Skorży, kibiców itd. tylko do zarządu. Jeśli z kolei ktoś twierdzi, że zarządowi nie ma co zarzucić, to niech kieruje pretensje do swoich przerośniętych ambicji.
1q2 - ja to widzę tak, że za Clebera nie ma kto przyjść - jest Marcelo. Potrzebujemy trzech solidnych środkowych obrońców i praktycznie ich mamy: Głowacki, Marcelo, Baszczyński. Problem zacznie się, gdy odejdą Marcelo i Baszczyński, wtedy trzeba będzie kogoś sprowadzić (a już powinien być przynajmniej jeden młody obrońca w odwodzie z perspektywami na pierwszy skład - Kowalski?). Ja się absolutnie z Tobą zgadzam, że się osłabiliśmy i że to jest zły moment na sprzedaż, ale również twierdzę, że po pierwsze to jest do przełknięcia (zjazd z kontraktu i kilkaset tysięcy euro, co przy tym kursie złotówki dobry interes, w miarę solidna rezerwa w obecnych zawodnikach Wisły), po drugie rynek na nas to wymusił (on ma już 35 lat i na kupno zdecydowano się w Rosji teraz, a nie dwa miesiące temu). To moim zdaniem mimo wszystko nie jest kluczowa strata, kluczową stratą byłoby odejście Brożka, Boguskiego lub Sobola.
Cichy - to wszystko zależy, czy mamy choćby rokujących następców - a niestety nie mamy. I nie do końca wiem, co rozumiesz pod terminem "odbudowa", bo sukcesów ery Kasperczaka w żaden sposób nie udało się odbudować tym "nowym" składem. Owszem działamy całkiem nieźle, ale gołym okiem widać, że obniżyliśmy poziom - a konkurencji przybyło.
fugiell - tylko i wyłącznie dla kasy, no może z minimalnym jeszcze wizerunkiem wielkiej Wisły (bo póki co jesteśmy mistrzami). Przychodzą do nas odpady, pośród których może trafić się ktoś zdolny (Diaz), a takiemu Gargule, jak dobrze pamiętam nie zaoferowaliśmy kontraktu 150 tys. euro prawda? Co do promocji - to my na polskie warunki jesteśmy bardzo dobrym klubem, ale nie bój się, zobaczysz jak stopnieje liczba tych chętnych do reprezentowania barw Białej Gwiazdy i promowania się u nas, gdy latem odejdzie Brożek - a w klubie wciąż będziemy testować piłkarzy z Indonezji. Pierwszą okazję do przekonania się gdzie zmierzamy będziesz miał już w lecie i zobaczysz, czy "sprowadzimy za grosze" i za "niski kontrakt" Żurawskiego.