runner napisał(a):

|
Żal nagłego odejścia ale szacunek. Podobnie jak i dla Clebera
|
Problem w tym, że Frankowski "coś" tam wspominał o dzieciach, które przeziębiają się i chorują w zimnym polskim klimacie. Jak się później okazało, dla paru GBPounds więcej z Wolverhampton pogoda nagle przestała się liczyć.
I jeszcze jedno. Frankowski odszedł, kiedy był bardzo potrzebny drużynie, rozbitej po przeklętym meczu o LM w Atenach. Mimo to wciąż graliśmy w pucharach (z Guimaraes w PUEFA już byliśmy bez Franka). Cleber teraz odchodzi, z pucharów dawno wypadliśmy, a włodarze Wisełki trochę wcześniej dali wyraźny znak, że każdy może odejść jak się trafi dobre $$$. Jednym słowem, zrobili z klubu wystawę z piłkarzami FOR SALE.
EOT, bo to się robi klasyczne neverending story.