Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3065
Stary 03.03.2009, 02:37
Cytat:
1. Twierdzisz że odnosisz sie tylko do ERM II a nie do bycia w strefie euro. Wydaje mi się że tego typu rozróżnienie jest szalenie sztuczne a wręcz powiedziałbym "erystyczne". Trudno mi sobie bowiem wyobrazić żeby ktoś argumentował za ERM II nie argumetując za strefą (to troche tak jak by ktoś wolał być w czyśćcu niż w niebie).
Odróżnianie mąki od ciasta też jest erystycznym zabiegiem ?
Przecież sztywny kurs waluty krajowej w stosunku do Euro , to jest tylko jedna z kilku przesłanek , które pozwalają przyjąć wspólną walutę .
Naturalnym jest , że bycie zwolennikiem przystąpienia do strefy Euro musi implikować poparcie dla mechanizmu usztywnienia kursu waluty .
Natomiast szalenie sztucznym jest rozważanie , czy ERM II nam się opłaca , czy się nam nie opłaca . Jest to tylko jedna z kilku przesłanek , które są konieczne do spełnienia . Jeżeli zakładamy sobie , że chce mieć Euro , to musimy wejść do tego mechanizmu bez zajmowania się tym , czy jest on lekarstwem na kryzys , czy nim nie jest.

Cytat:
2. Wydaje mi się że nie chodzi o to czy:" mechanizm usztywniający kursy walutowe był przyczyną wszelkiego zła w tych krajach Europy śr-wschodniej w których on obowiązuje". Pytanie jest czy wspomniany mechanizm przyniesie w obecnej sytuacji Polsce wiecej korzyści czy strat. Z tonu Twojej wypowiedzi wnioskuję że Ty również widzisz negatywy ale jak do tej pory w całej tej dyskusji nie znalazłem argumentów pokazujacych jakie mielibyśmy odnieść z tego tytułu korzyści. Byłbym wdzięczny gdybyś mógł wskazać je w punktach.
Jak już wspomniałem wcześniej . Zakładajć przyjęcie przez Polskę Euro(i tylko i wyłącznie w tym kontekście oceniając korzyści bądź straty) nie zastanawiamy się nad tym czy ERM II jest opłacalny czy nie , bo to nie ma być antidotum na kryzys , tylko środek do celu. Samo przyjęcie Euro też oczywiście nie jest lekarstwem na kryzys , bo przyczyny kryzysu nie leżą w tym , że posiadamy słabą walutę . Nawet nie wiadomo jak będzie ten kryzys wyglądał w 2012 r . Natomiast przyjęcie silnej i stabilnej waluty za którą stoją potężne gospodarki i potężne mechanizmy ochronne , spowoduje ułatwienie wielu spraw .

Cytat:
Otóż jeśli w punkcie 2 powyżej odpowiemy sobie że na nam się do ERM wstepować w tej chwili nie opłaca to fakt ustanowienia sobie przez obecny rząd jakiegoś tam harmonogramu będzie zupelnie bez znaczenia. Powiem więcej: jestem przekonany że rząd (podobnie jak zdecydowana wiekszość ekspertów) ma już w chwili obecnej pełną świadomość tego że przyjety harmonogram jest na chwilę obecną zupelnie nierealny.
Ale przyjmujemy sobie(a raczej rząd przyjmuje), że ustanowienie sztywnego kursu naszej waluty w stosnku do Euro nam nie zaszkodzi i w takiej sytucji harmonogram staje się zupełnie realny.

Cytat:
Ekonomista Ryszard Petru powiedział PAP w poniedziałek, że raport wskazuje na to, iż korzyści ze wstąpienia do strefy euro przewyższają koszty - m.in. znacznie zmniejszą się koszty obsługi długu publicznego. Natomiast to, czy Polska ma wstąpić do strefy ERM2 w tym roku, czy w innym terminie, to zupełnie inna sprawa - powiedział. "Na miejscu ministra finansów bałbym się wejść w tym roku, ale przygotowałbym wszystko, by Polska mogła wejść w najbliższym możliwym terminie, np. w roku 2010" - powiedział Petru
http://forsal.pl/wiadomosci/113822_c...ryzykowne.html