|
A i jeszcze jedna uwaga do Orzeu,znasz na tyle tych obcokrajowców aby tak kategoryzować ? Ja= się w takie rzeczy nie bawię .
Osobiście znałem tylko jednego Francuza(przynajmniej jednego tylko pamietam) ,jego postawa zrobiła na mnie wrażenie ,miał niesłychanie serdeczne usposobienie. Ogólnie nie mam złych doświadczeń z innymi nacjami a raczej wręcz przeciwnie .
Wiesz jak to jest , pojedziesz w spokojne miejsce ,gdzie akurat pierwszy raz od iluś lat była strzelanina i zapamiętasz je jako niebezpieczne ,czy pójdziesz do 4 gwiazdkowego hotelu,nie zobaczysz slamsów .Tym bardziej głupio byłoby sądzić po jakichś jednostkach .
Ogólnie mam przekonanie że oceny grupowe są po prostu głupie ,bo to tak jakby jednostka za to odpowiadała . Mamy oczywiście jakichś wpływ,możemy coś wnieść,czy ująć ,stanowić ale raczej nic więcej .
PS.Tożsamość ,kultura ... to oczywiscie inna sprawa ale szczerze wątpię że wszystko to obejmujesz,tak aby nie bredzić .
W każdym razie niezaprzeczalnie kategoryzujesz ,świadczą o tym przykłady Francuza czy Anglika .
Ostatnio edytowane przez jachting : 03.03.2009 o godz. 00:11.
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."
|