grzesiek632 napisał(a):

to moje wyliczanie bylo aktem szeroko pojetej ironii... bo jesli klub pozwala na testowanie swojego badz co badz najlepszego obroncy zaraz po zamknieciu okienka transferowego, nie majac zastepcow( Marcelo.. no i juniorzy ) to cos tu chyba jest nie tak..
o ile `opeszalosc` i totalne zawalenie tego okienka przez klub mozna jakos wytlumaczyc o tyle tego posuniecia juz nie..
powoli sie utwierdzam ze o mistrza to sie trzeba bedzie modlic a nie na spokojnie ogl meczyk Wisly;P
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
piszesz ze Diaz jest taki dobry w obronie... juz Go widziales pewnie nie raz na lewej stronie. On jest prostu za wolny na ta pozycje.. strasznie odpuszcza krycie..
hehe a odnosnie tych 500 euro ---- pomyslcie sami czy to jest realne..
|
Nie napisałem, że jest dobry w obronie, a wręcz przeciwnie.
Inna sprawa- skoro jest za wolny na obronę, to czy może być dobrym skrzydłowym? Zadanie domowe dla Ciebie na dziś, to odpowiedź na to pytanie. Chyba, że masz na myśli środek pomocy (oczywiście gra w defensywie), na którą jego fizjonomia bociana pasuje idealnie
Btw- chyba nigdy nie oglądałem spokojnie meczu Wisły
Trzeba poczekać na koniec testów, i ewentualnie jakieś półoficjalne (bo klub pewnie nie powie ile za Clebera dostał) info na temat kwoty transferu. Tyle.
W świetle reportażu Białońskiego- przecież jakiś czas temu ówczesny prezes Wisły (nie pamiętam kto nim był) wyraźnie powiedział, że Wisła nie będzie ŻADNEMU swojemu piłkarzowi utrudniać odejścia z klubu jeśli ten otrzyma ofertę satysfakcjonującą zarówno jego jak i Wisłę. To było zdaję się jak Żuraw odszedł od nas po latach zmagań i inni potencjalni zawodnicy bali się do nas przychodzić w obawie, że staną się niewolnikami. Potem Petrescu zjebał Baszcza, że na samą wieść o możliwych testach w WHU siedział na spakowanych walizkach zamiast jako reprezentant kraju i czołowy obrońca ligi po prostu taką ofertę wyśmiać. Teraz po prostu kontynuujemy myśl, że nikt w Wiśle nie jest niezastąpiony. I chyba dobrze. Szkoda tylko, że ta kasa znika w kieszeniach Bogusia i wszystko odbywa się bez żadnego przemyślenia. No, chyba, że kacapy wezmą go dopiero w wakacje. To będzie wszystko ok, ale szczerze w to wątpię.