|
JohnnyH
Po czesci sie zgadzam. Jako ze na strzelanie bramek, raczej nie ma co liczyc, jedyna nadzieja na korzysc plynaca z gry Niedzielana, jest jego przyzwoita szybkosc, a co za tym idzie absorbowanie obroncow rywala. W poprzedniej rundzie nawet raz przynioslo to dobry skutek w meczu z Ruchem, choc nie zapominajmy, ze mimo wszystko gol byl przede wszystkim zasluga Pawla Brozka.
Ograniczony udzial przy jednej z bramek kolegi z druzyny, to jednak jakby troche za malo, by ubiegajac sie o wyjsciowy sklad druzyny mistrza Polski. Z reguly Niedzielan prezentowal sie na boisku katastrofalnie, zupelnie znikajac na dlugie minuty, a do tego gral asekuracyjnie (najczesciej odgrywal pilke do tylu).
Nie winilbym wiec Skorzy przesadnie za to, ze staral sie trzymac takiego zawodnika z dala od pierwszego skladu.
A i sam Niedzielan zdawal sie byc z tym faktem pogodzonym i niezrazonym, gdyz we wszystkich wywiadach podkreslal, ze graja lepsi od niego i on nie jest tym zdziwiony.
pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 02.03.2009 o godz. 14:33.
|