Wyświetl pojedynczy post
Tiramisu
Senior Member
 
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#59
Stary 02.03.2009, 14:05
"Kod Leonarda da Vinci"? Dla mnie żenada i marketingowy lans. Przebrnęłam ledwo przez 100 stron, przejrzałam resztę i odłożyłam. Dla porównania polecam "Kielich" Łysiaka. Brown za Łysiakiem pióro może nosić.

Na zachętę : http://i42.tinypic.com/nmdg85.jpg

kms,, obie są z 2003 bodajże. poza tym rok wydania nie ma tu nic do rzeczy, jakby nie wielkie zachwyty mediów nad "Kodem" mało kto by to przeczytał. Tak już jest, że im o czymś ciszej tym bardziej wartościowe. JA tak myślę, więc mi nie pisz o czym mam mówić więcej, a o czym mniej . Gusta i guściki.

edit: nie zrozumiałam,, chodziło Ci o film i książkę "Kod". Filmu nie oglądałam i nie mam zamiaru, więc nie mogę nic powiedzieć. Książka jedna z niewielu przez jakie nie przebrnęłam.
Ostatnio edytowane przez Tiramisu : 02.03.2009 o godz. 14:31.
Odpowiedz cytując