Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1813
Stary 02.03.2009, 13:30
Pablo84 napisał(a):
Podpisując kontrakt z Łobodzinskim, to połowa forum uprawiała zbiorową masturbację - bo sprowadziliśmy najlepszego skrzydłowego w lidze i reprezentanta w kraju, złotego i srebnego medaliste młodzieżowych mistrzostw Europy.
Moze jednak lepiej, jakbys zostawil te krepujace wyznania o samogwalcie w tajemnicy. Lub przynajmniej mowil sam za siebie. Zahorski tez jest reprezentantem, ale na tym polega rola fachowca, by umiec zdiagnozowac jeo bylejakosc, mimo numerow jakie odstawia Beenhakker. Wbrew pozorom nie jest to trudne. Zahorskiego przez wiekszosc sezonu bylo stac jedynie na strzelenie jednego gola i to wylacznie po prezencie ze strony bramkarza. Podobnie bylo z Lobodzinskim, ktory gdy do nas przychodzil mial bilans 0 goli/0 asyst jak na najlepszego skrzydlowego w lidze przystalo
Medale w kategoriach U-16, nie maja tu wiekszego znaczenia, bo pilka seniorska, a pilka mlodziezowa to jakby dwie rozne dyscypliny. Przykladowo Nawotczynski to czlowiek z tej samej ekipy i takze zostal mistrzem Europy, a mimo to w pilce ligowej nigdy nic nie znaczyl i nie przypadkowo pogrywa obecnie w 2-giej lidze. Nalezaloby jeszcze postawic pytanie jaki byl wklad Lobodzinskiego w to mlodziezowe mistrzostwo, bo moze dokladnie taki sam jak w ostatnie mistrzostwo Wisly...

Cytat:
Temat Lewandowskiego został przytaczany już wielokrotnie.Koleś wybrał Poznań, bo w Wiśle chciał zarobków na poziomie Pawła Brożka, a ja się pytam , kim on ****a wtedy był, by oczekiwać tego typu zarobków?Odpowiem Wam - królem strzelców II ligi, tak jak Ćwielong, gdy do nas przechodził.
Po pierwsze Cwielong nigdy nie byl krolem strzelcow, a Lewandowski owszem - najpierw 3-ciej, a rok pozniej 2-giej ligi. Po drugie historia na temat ogromnych oczekiwan Lewandowskiego, wyszla z ust Bednarza i smiem twierdzic, iz wobec tego nie stanowi wystarczajaco przekonywujacego dowodu.
Dla przykladu Trzeciak, ktory w sprawie Lewego przyznal sie do grubego bledu, ani razu nie wspomnial o tym, ze od transferu odstraszyly go zawyzone zadania zarobkow. No ale moze to w Warszawie i Poznaniu, a nie w Krakowie , pracuja glupcy sklonni do przeplacania pilkarzy

Cytat:
Niedzielan.Ten piłkarz był dużym wzmocnieniem, dopóki jakiś **** nie wszedł mu brutalnie w kolana.To też miał Bednarz przewidzieć?
Nie twierdzie, ze Niedzielan sam szukal guza, po to by udac sie na przedterminowe wczasy, ale na pewno nie wygladalo to tak jak twierdzisz, ze jakis **** wszedl mu brutalnie w kolana. To raczej Niedzielan wszedl z pelnym rozpedem w kolesia, nie baczac na ryzyko, w sytuacji, w ktorej malo kto by sie na to zdecydowal (ostatnia minuta, bezpieczny wynik, niegrozna sytuacja).
Ale mniejsza o to. Bardziej nie moge sie zgodzic z tym, ze byl dal Wisly jakims duzym wzmocnieniem. Wrecz uwazam, ze to klasyczna mitomania na uzytek wszystkich obroncow tego nieudanego transferu. Sam Andrzej niczego wielkiego w tych dwoch meczach nie pokazal. Moze poza probami szybkiego biegania. Roznica miedzy Niedzielanem sprzed kontuzji, a tym po niej, polegala na tym, ze wowczas mial troche wiecej szczescia i komediancki blad obroncy, pozwolil mu zdobyc jedynego ligowego gola w barwach Wisly. Swoje dolozyly media, ktore juz na sama wiesc o tym, ze wraca do Polski z lawki NECu, automatycznie widzialy go w koszulce reprezentacji i nieustawaly w pisaniu pompatycznych artykulow na jego temat.
Odpowiedz cytując