Kibic_1906 napisał(a):

Ja myślę że przed meczem trzeba mocno zmotywować naszych grajków!!WIĘCEJ AMBICJI!!
Albo wywiesić cytat H.Reymana o postawie na boisku...
Jak to mawiał Janusz W. - parówy do góry i jedziemy
|
I to jest właśnie podejście kibica. Mecz musimy wygrać i koniec dyskusji, a nie płakanie w stylu Fernando Redondo o "końcu epoki Wisły". Tak, wiem, że zaraz mi tu wyjedzie milion przemądrzałych "prawdziwych kibiców", którzy racjonalnie będą tłumaczyć, że na MP nie mamy szans itp, ale jak będziecie bardzo chcieli, to powiem Wam na priv gdzie mam takie tłumaczenie- składajcie podania. Albo inaczej- zastanówcie się co racjonalne podejście ma wspólnego z kibicowaniem. Kibice sukcesu powiedzą, że bardzo dużo, inni, ci "nieprawdziwi kibice", powiedzą, że nic. I to właśnie ci "nieprawdziwi" będą wierzyć w Wisłę dopóki będzie nadzieja. A reszta niech się przejmuje wypowiedzią Brożka. Jak piłkarzyna nie ma wiary w siebie, to albo damy mu ją my- kibice- i pokażemy na czym polega "nasza wiara niezachwiana", albo on się nie nadaje do "wyczynowego" (cudzysłów, bo każdy wie jak to w Polsce wygląda

) uprawiania sportu. Ma być zapierdalanie od początku końca, gryzienie trawy a ambicją to oni mają kipieć! Ale takiego efektu nie osiągniemy bez głośnego dopingu! Oni, to zwyczajni pracownicy. MY jesteśmy WISŁA i mamy im pokazać, że Wiślak nigdy się nie poddaje! Wierzę, że w sobotę to nam się uda, co przełoży się na dobrą postawę piłkarzy na boisku. Koko dżambo i do przodu!