|
Druga bramka Frankowskiego. To jest kwintesencja piłki. Nie lubię faceta, za jego pęd ku kasie, ale co by nie mówić, w piłę grać potrafi. W pełnym biegu z lewej nogi, mierzony strzał.Klasa. Szkoda tylko,że my nie mamy pól takiego napastnika. Co by nie mówić, gość w piłkę grac umie. A co do ligi. Amatorszczyzna pierwszej wody. Jest tragedia. Od Europy dzieli nas dekada.
Smuda doświadczony trener? W czym, co to za liga, gdzie zbierał doświadczenie? Tutaj Świerczewski trenując na fitnessie ma wystarczającą wydolność,aby wytrzymać spotkanie ligowe.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|