A ja byłem świadkiem jak laska obok mnie dała kanarowi nieważną kartę autobusową.
Ten mówi, że nie ważny, a laska z pyskiem na niego, że jak to!! Ona wczoraj kupowała! Co to ma być?
Kanar niezmieszany prosi ją o dowód. Ta wkurzona na całego daje mu papier, ten ją spisuje. Oddaje dowód i podaje kwit do podpisania. A laska tak: ale ja Panu nie podpisze! Panie ja mam ważną kartę. Nie będę nic podpisywała.
No i kanar jej odpuścił

Na bezczelnego poszła
A gdzie to było? Oczywiście tramwaj nr 4 odcinek Plac Inwalidów - Biprostal -> Kanarkowy standard w tych rejonach