Wyświetl pojedynczy post
mic
Tylko Wisła
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1168
Stary 01.03.2009, 19:32
MatMario napisał(a):Wyświetl post
Myślisz że Frankowski czuł się wtedy doceniany i potrzebny w Wiśle? Tak mając na ławce Engela futbol na tak? Widząc że zwolniona Kasperczaka i zamieniono go na Liczkę? Ten klub to był organizacyjnie burdel! Bez pomysłu, z wymaganiami. Może widział to co niektórzy zobaczyli później a jeszcze inni nigdy. Że ten zespół skończył się tym właśnie meczem. Że drużyna po atenach nie zagrała już na takim poziomie do jakiego wszyscy ja predysponowali? Trzeba było 3/4 tej drużyny sprzedać w ciągu roku. Baszczyński, Głowacki, Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk.

Był potrzebny kozioł ofiarny, dobrze że Frankowski odszedł, można jakoś sobie ulżyć.
Ok, to czemu dwa tygodnie wczesniej wypowiadal jak to on kocha Wisle, ze nigdy nie odejdzie, ze zostanie do konca kariery ? Nagle w ciagu 14 dni zmienily mu sie horyzonty ? Prosze Cie.

O to w tym calym "zamieszaniu" chodzi. Chcial odejsc, mogl poprostu powiedziec: "Nie awansujemy - odchodze". Nie byloby problemu tak jak z Zurawiem czy innymi, ktorzy mowili jak jest a nie wymyslali jakis bajek tylko po to aby <niewiadomo co>. F. juz byl praktycznie legenda, wiec nie musial takich rzeczy robic, chcial odejsc - mogl o tym mowic. Jak dla mnie EOT i szczur pozostanie szczurem

Zyjcie dalej w swiecie wielkiego Frankowskiego. Gratuluje.
Ostatnio edytowane przez mic : 01.03.2009 o godz. 19:38.
Odpowiedz cytując