Wyświetl pojedynczy post
IncognitoTSW
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1159
Stary 01.03.2009, 19:12
South napisał(a):Wyświetl post
Dobrze pomijając te wycieczki osobiste..., twoja wiedza na temat odejścia frankowskiego jest znikoma więc nie wiem o czym mamy dyskutować.Rozliczasz go tylko na podstawie strzelonych bramek,widzisz jak rozliczam go na podstawie tego i tego jak się zachował,owszem strzelał bramki nie zaprzeczę że cieszyłem się z nich pewnie jak każdy Wiślak,tak jak cieszyłem się z bramek każdego innego gracza,ale odchodząc z klubu zachował się jak szmata czym przekreślił swoje wcześniejsze osiągnięcia , a także moją sympatie.Jak widać dla ciebie legendą staje się postać która strzela 100 bramek dla klubu, dla mnie w słowie legenda mieści się więcej niż sukcesy,bramki itd., mieści się tam też takie coś jak honor,osobowość(o której piszesz do mnie) i dla mnie jest to nawet ważniejsze .
Co do wycieczek osobistych - właśnie widzę tutaj to czego Ci brakowało u Frankowskiego, Tobie też brakuje na tyle honoru żeby przyznać się do pisania w stylu podwórkowym.
Nic nie wiem? No cóż na pewno nie byłem tak jak Ty w gabinecie dyrektora sportowego i nie piłem z Frankowskim i jego menedżerem, żeby wiedzieć wszystko. Wiem tyle co z mediów. Czy mnie zdradził? Nie. Nie zdradził mnie Frankowski. Dostał ofertę to odszedł. To nie Kalu Uche który wymyślał różne głupoty i powody, obrażał się i wracał. Po prostu odszedł. Grał 7 lat i zostawił dużo zdrowia na boisku.

cortezz napisał(a):Wyświetl post
element tak znikl to pewnie Franek siedzi i wykasowywuje. mysle ze musimy go zgnoic a najlepiej polamac mu nogi przed meczem pokazmy mu kim jest. Prawda jest taka ze nie wiesz jaka jest oprawda powtarzasz tylko za "kolegami" jakies wyssane z palca bzdety. JA tylko widze nawet wsrod swoich kumpli po szalu jak sie to zmienia ci slepi najpierw za frankeim wskoczyli by w ogien, ale wystarczy ze SKWK wyda jakies smieszne oswiadczenie i zapominają w co wierzyli jescze 5 minut temu. taka sama sytuacja jest z Kasspeczakiem. Pamietam jak wszyscy jechalismy po Praskim orazBasalajach i jak krzyczelismy (az mnie ciary oprzechodzily po plecach) Henryk Kasperczak kiedy nie moglismy wygrac ostatniego meczu chyba z Gorniekiem zabrze za czasow cieniasa Liczki i jego pupila vidliczki. po kilku miesiacach nagle zwrot akcji. Powiedzcie mi jak to jest ktos na tym kase robi i ma swoje stado poplecznikow? Wstydźcie sie panowie WISLACY!!!!!! Ja zawsze chce dla Wisly jak najlepiej ale jak widze nie wszyscy podzilają moje zdanie!
Tak, rzuć do niego nożem z trybun w końcu to specjalność "Fanatyków R22"
Odpowiedz cytując