|
W moim (i nie tylko) odczuciu niechęć do Frankowskiego często forsowana na naszym Wislackim forum jest przesadzona ,nieuzasadniona i chorobliwa.
U niektórych widzę już nienawiść.
Frankowski zgrzeszył w jakimś stopniu , ale jeśli sposób jego odejścia po wielu latach świetnej , ofiarnej gry ma przekreślać jego zasługi to ja stwierdzam: "i śmieszno i straszno.."
W imię czego uzurpujecie sobie prawo mieszania go z błotem?
Mało co w życiu jest czarne lub białe ,powinniśmy o tym pamiętać..
|