|
Pytanie natury hydraulicznej:
jest sobie kranik do pralki. Przecieka przy tym dynksie którym się puszcza wodę. Kupiłem nowy, chcę montować. Jeno stary za ch...olere się nie chce dać odkręcić. Siedzi to zaplombowane nie bezpośrednio w ścianie tylko z plastikowego kolanka. Na chama nie ciągnę bo czuć, że zaraz plastikowe kolanko pęknie. Na bank jest lewo skrętny (znaczy się odkręcam go kręcąc na odwrót niż wskazówki zegara chodzą). I co z tym dziadostwem zrobić, żeby nie wołać hydraulika? Czy raczej trzeba, po nawet jak by cudem to puściło to się go nie uszczelni?
pozdrówka
|