|
Nie ma co się zastanawiać nad personaliami. Jak wszyscy wiemy problem jest z systemem. Pieniędzy nie ma, bo jest kryzys i każdy oszczędza, więc wzmocnienia musimy odłożyć. Nawet jeśli sprowadzimy kogoś to nie da nam to gwarancji że będzie wzmocnieniem (vide Łobodziński, Niedzielan). Naszą kadrę uzupełnia się z łapanki zamiast szukać zawodnika na daną pozycję, na której mamy wakat. Zazwyczaj próbujemy, szukamy jeśli ktoś się nadaje to bierzemy i ewentualnie trener próbuje go przypasować do danej pozycji (Diaz, Niedzielan). Poza składem problem jest w całej strukturze klubu odpowiedzialności za dane ruchy, marketnig, pion decyzyjny. Klub powinien przynajmniej dążyć do sytuacji w której sam zarabia na siebie, a nie czekać na pieniądze od bogatego władcy. Tu jest nasza bolączka. Właściciel chce sukcesu na teraz ale to teraz trzba odkładać zawsze na następny sezon. Tracimy przez to na stabilności i wiarygodności. Nie jesteśmy już konkurencyjni na krajowym rynku transferowym a mało kto chce przejść do klubu którym nie ma pewnego jutra. To wszystko wiedzieliśmy od dawna, ale zaczął pojawiać się nowy problem. Problem dla nas bo zbawienie dla innych klubów. Chodzi o Lecha, Ruch, Śląsk, Lechia. Są to kluby solidnie budowane a nie na szybko i na hura do przodu. W chwili gdy w drużynie zacznie się kryzys(odpukać) nie będzie do czego wrócić bo nie będzie podstaw klubu, a konkurencja coraz silniejsza i na pewno dobrze zoorganizowana...
|