Nic w tym nadzwyczajnego, na tą siermiężną lige był to napastnik wybitny. Jak widać prezentowany przez Franka poziom umiejętności wystarcza nadal, mimo zaawansowanego wieku. Białystok sie cieszy, bo to zawsze radość gdy wychowanek wraca po latach do rodzimego klubu i stanowi o jego sile

U nas takich zawodników brak...
A i nie zapominajmy o Grosickim - pomijając nawyki pozasportowe to za czasów gry w Legii gdy tylko był zdrowy napędzał co drugą akcję stołecznej drużyny. Gdy skupi się tylko na futbolu powinien odzyskac dawną formę, a wówczas ofensywa Jagielloni z miejsca może stać się postrachem ligi. Ta dwójka w formie wcale nie musi być gorsza od naszej pary Boguski-Brożek.