Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#471
Stary 28.02.2009, 03:09
To dopiero pierwszy mecz, niemal wszyscy grają piach, niebezpieczny może być tylko Lech, jeśli w tej części zbyt odjedzie od reszty. Ale po prawdzie i im może nie wyjść mecz w Bełchatowie. Naprawdę to jest loteria i trudno wyrokować.

Co do naszej polityki transferowej, od dawna powtarzałem, że taki klub jak Wisła, jeśli chce realizować swoje plany bez bazy treningowej z prawdziwego zdarzenia - nie ma wychowywać, ma kupować. Teraz cały problem - jak ma kupować. Obecnie przyjęto opcję (za darmo) i rzeczywiście Marcelo to strzał w 10, w tym wieku tyle potrafiący obrońca to duży plus i z pewnością łakomy kąsek dla lepszych klubów - czyli czysty zysk. Z tym, że takiego piłkarza jest cholernie trudno zakontraktować i to, że jest u nas należy rozpatrywać jako cud, a nie jako normę. Idziemy krok dalej, ściągamy Beto - ale to już kompletna niewiadoma, albo wypali, albo nie wypali (w tym czasie nie kupujemy Nei'a). Jest Diaz (który rzeczywiście bardzo się rozwinął) i jest Singlar (który jest tylko solidnym piłkarzem, równie dobrze mógłby grać w Śląsku, ale dokładnie takiego piłkarza szukaliśmy - zmiennika dla Baszcza). Problemem staje się teraz to, że Baszczu odchodzi - a my będziemy grać zmiennikiem (mniejsza o to że solidnym), to nie jest piłkarz na miarę planów Wisły. To obrazuje zapętlanie się w spiralę darmowych piłkarzy, z których naprawdę niewielu wzbije się na ten poziom, by można ich sprzedać za solidną gotówkę. Pomysł jaki Wisła powinna zastosować, to kupowanie piłkarzy powyżej miliona euro (lub ciut poniżej), ale - z dobrych miejsc, nie przepłacając za nazwisko i nazwę klubu. Ja wiem, że to bardzo ryzykowne, ale jeśli teraz za pół roku ma odejść Brożek, Wisła powinna mieć już w składzie piłkarza, który miałby go zastąpić. Sygnały że odejdzie zapewne Wisła dostaje, cena będzie pewnie w granicach 3-4 milionów - i połowę z tego Wisła powinna przeznaczyć na następcę. Na takim zachowaniu to się powinno opierać. Ten piłkarz powinien ograć się w naszej lidze i iść za dwa razy tyle gdzieś za granicę. Takich piłkarzy trzeba szukać, wynalazki za 400 tys. euro to kupa złomu, ale za milion euro chodzą już piłkarze warci tych pieniędzy. Można szukać w ligach czeskich, słowackich (patrz taki Dżeko) - czy nawet Frankowski, przecież Elche nie było chyba stratne.
Odpowiedz cytując