Kolejny mecz, który pokazał jak mocno Wisła leci w dół. Smutne ale prawdziwe, nie ma sie co oszukiwać. Słabe sparingi, brak transferów... cały czas człowiek się łudził, że może zaskoczy jakiś trybik, że może bedzie lepiej... No cóż, po prostu dzieje się to co trzeźwym okiem patrząc dziać się musiało.
Za tydzień mecz z Polonią - moim zdaniem kluczowe spotkanie w walce o 3 miejsce, na więcej (mowię to szczerze i z bólem serca) po prostu już nie liczę

Nie zawsze świeci słońce.