irman napisał(a):

Mecz wyglądał tak jak większość od czasu odejścia Kosowskiego i końca życiowej formy Zieczuka. Bez ładu, składu, koncepcji i chęci. Trochę pograli tragicznie, troche przyzwoicie, większość totalnie bezbarwnie. Każdy wie, że nędza w ofensywie wynika z braku odpowiednich wykonawców, jednak złamanego eurosa za wykonawców lepszych się nie wydaje. Do tego dochodzi jeszcze osoba trenera, który przecież wybitnym fachowcem nie jest i nie potrafi wykrzesać z zawodników wszystkiego na co ich stać.
Zastanawia mnie natomiast jedno. Bednarz jest dyrektorem sportowym od niemal dwóch lat (chyba czerwiec 2007). Jak to jest, że przez te dwa lata nie udało się ściągnąć ŻADNEGO zawodnika, który byłby znaczącym wzmocnieniem drużyny. Przecież nie od razu zakręcono kurek z kasą, sporo pieniędzy wyłożono za Jirsaka, nieszczęsnego Łobodzińskiego, kontrakt Matusiaka. Tymczasem o obliczu zespołu decydują Brożki, Boguski, Sobol, Cleber, Głowacki, przez długi czas Zieńczuk. Wszyscy są u nas już od kilku lat, nowych ważnych zawodników brak. Chyba czas kogoś zacząć rozliczać.
|
Uprzedziłeś mnie bo mam identyczne zdanie a wystarczył tylko jeden mecz, niestety wcześniejsze błędy w tak zwanej polityce transferowej spowodowało że mięliśmy takie okienko jakie widzieliśmy teraz. Wziąć sobie na lata na listę płac Niedzielana, Łobodzińskiego czy teraz Gargułe to ogromne ryzyko, płacić 700tys.Euro za Jirsaka mając oferowanego za pół banki Iwańskiego czy wydając mniej więcej tyle samo co na Matusiaka rezygnować z Lewandowskiego to koszmarne błędy na który nikt sobie nie pozwoli czy to Rada czy Cupiał.
Tak jak zauważył Irman , drużyna od ponad roku trochę „dogorywa” (oczywiście zdarzają się przebłyski ale to rzadkość niestety) i co z tym idzie pan Jacek nie trafił z nikim, nie ma piłkarza który by rokował na dzień dzisiejszy że mamy nową gwiazdę nawet gwiazdkę
Ten mecz jak i poprzednie pokazał że od ponad dwóch lat nic się nie zmienia. Nowych nie ma, dzisiaj najsłabszy na boisku Jirsak , dorównujący mu Singlar czy troszeczkę lepszy Diaz nie wspomnę o innych naszych nabytkach którzy wchodzą na pięć minut czy się leczą .
Więc ile można liczyć na Sobola ,Clebera czy Brożka i naprawdę nie trzeba wielkich milionów żeby tej świeżej krwi do zespołu dodać tylko że jak teraz jest strach żeby więcej wtop nie było to najlepiej nie ryzykować i zostawić co jest, może i teraz też się uda coś wygrać.
Niestety za pól roku będzie prawdopodobnie jeszcze gorzej bo pójdą Zienczuk i Baszczynski może Brożek no ale przyjdzie Garguła i pewnie ten „sukces” wystarczy.