|
Mecz wyglądał tak jak większość od czasu odejścia Kosowskiego i końca życiowej formy Zieczuka. Bez ładu, składu, koncepcji i chęci. Trochę pograli tragicznie, troche przyzwoicie, większość totalnie bezbarwnie. Każdy wie, że nędza w ofensywie wynika z braku odpowiednich wykonawców, jednak złamanego eurosa za wykonawców lepszych się nie wydaje. Do tego dochodzi jeszcze osoba trenera, który przecież wybitnym fachowcem nie jest i nie potrafi wykrzesać z zawodników wszystkiego na co ich stać.
Zastanawia mnie natomiast jedno. Bednarz jest dyrektorem sportowym od niemal dwóch lat (chyba czerwiec 2007). Jak to jest, że przez te dwa lata nie udało się ściągnąć ŻADNEGO zawodnika, który byłby znaczącym wzmocnieniem drużyny. Przecież nie od razu zakręcono kurek z kasą, sporo pieniędzy wyłożono za Jirsaka, nieszczęsnego Łobodzińskiego, kontrakt Matusiaka. Tymczasem o obliczu zespołu decydują Brożki, Boguski, Sobol, Cleber, Głowacki, przez długi czas Zieńczuk. Wszyscy są u nas już od kilku lat, nowych ważnych zawodników brak. Chyba czas kogoś zacząć rozliczać.
|