element napisał(a):

To w jaki sposób władze klubu podchodzą do tej sprawy to skandal... Ewidentnie widać że kompletnie nie zależy im na tym gdzie zagramy. Wiadomo, że stadion jest miejski i to od władz miasta zależą w pierwszej kolejności sprawy z nim związane, jednak klub powinien bardziej starać się i naciskać na miasto aby móc pozostać przy Reymonta. Nie wiem czy wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale zanosi się na przynajmniej rok czasu poza własnym obiektem, a znając nasze krakowskie realia na pewno dłużej... Pomijając już kluczowe dla nas straty kibicowskie wynikające z takiej banicji, to przede wszystkim okres tej tułaczki wpłynie negatywnie na poziom sportowy, tak że nawet 11-tu Cristiano Ronaldo by nam nie pomogło... Tymczasem klub ma to zupełnie gdzieś i jedyne co robi, to radośnie przeprowadza na oficjalnej stronie ankietę, w której pyta czy wolimy grać w Kielcach czy na Słowacji... Może trzeba zasugerować p. Wilczkowi żeby wybrano Białoruś - tam na pewno wynajem obiektu będzie tańsze i zaoszczędzi się na ochronie bo milicja "obstawi" mecz...
Osobiście nie mam nic do p. Marka Wilczka, bo w wielu kwestiach działa dobrze i przede wszystkim nie stroni od rozmawiania z kibicami, ale tej bierności w sprawie wywalania nas z R 22 na prawdę nie rozumiem. Po raz kolejny wypadałoby postawić pytanie: dlaczego da się w Poznaniu czy Warszawie, a u nas nie? Po prostu krakowskie dyletanctwo... Na obecną chwilę wygląda to tak że szans na pozostanie w przyszłym sezonie na stadionie im. H. Reymana praktycznie nie ma. Najbardziej prawdopodobne miejsce rozgrywania spotkań przez Wisłę w następnym sezonie to Suche Stawy - przynajmniej zapewnia o tym miasto, no ale wiemy jak to z zapewnieniami urzędników bywa... Jeśli chodzi o ewentualne rozgrywanie meczów Wisły w europejskich pucharach to realnie brany pod uwagę jest oprócz tego Lubin.
Więc jak widać perspektywy na przyszły sezon są bardzo złe... Gdyby jeszcze - tak jak w przypadku Zagłębia Lubin - "wyeksmitowano" nas z własnego obiektu na jedną rundę to powiedzmy że za cenę przyspieszenia tempa prac budowlanych na stadionie możnaby to znieść. Jednak w naszym przypadku rysuje się perspektywa przynajmniej rocznej tułaczki, a budowa stadionu ciągnie się już 5 długich lat...