|
Witam,
No cóż gra naszego zespołu na pewno nie wyglądała ani fatalnie, ani olśniewająco. Piłka nożna to nie jazda figurowa na lodzie i nikt ocen za styl i walory artystyczne punktów nie przyzna. Liczą się bramki. Argumenty w stylu "nie grali źle nie przesadzajcie" można sobie spokojnie w naszej sytuacji darować. Remis z Polonią Bytom ogólnie stawia zespół i sztab szkoleniowy w fatalnym świetle szczególnie w kontekście realizacji celu podstawowego na obecny sezon czyli obrony tytułu. Moim zdaniem tego typu wyników nie możemy usprawiedliwić tym ,że "nikogo sensownego Bednarz nie pozyskał w tym okienku". Co jak co ale obecny skład powinien spokojnie wygrywać z drużynami pokroju Polonii Bytom. Oczywiście nie w jakimś przygniatającym wymiarze ale te przyzwoite 2-1 jest rzeczą wręcz obligatoryjną. W moim przekonaniu takich spotkań wiosną niestety będzie więcej. Spotkań w których Wisła będzie przeważać , prowadzić grę ale w ostatecznym rozrachunku niestety remisując i stopniowo oddalając się od obrony tytułu ,w najczarniejszym scenariusz od miejsca premiującego udziałem w rozgrywkach europejskich. Osiągając takie rezultaty jak dzisiaj zawodnicy bezpośrednio a trener pośrednio dają asumpt do wątpliwości w odniesieniu do polityki transferowej , profesjonalizmu i umiejętności szkoleniowych Skorży a także bardziej w refleksyjnym nurcie czy Wisła Kraków jako spółka zadłużona powoli staje się drużyną incydentalnych sukcesów krajowych. Mnie to zaczyna powoli bardzo martwić....
|