|
Widzę zaczęły się porównywania Wisły w 2003 r. z Lechem w 2009 r, dołoże coś od siebie.
Skład Wisły przed meczem z Lazio 2003: Angelo Hugues - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Mariusz Jop, Maciej Stolarczyk - Kalu Uche, Paweł Strąk, Mauro Cantoro, Kamil Kosowski - Maciej Żurawski, Marcin Kuźba.
Lech przed meczem z Udinese 2009: Ivan Turina - Grzegorz Wojtkowiak , Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Ivan Djurdjevic - Robert Lewandowski, Dimitrije Injac, Tomasz Bandrowski, Rafał Murawski, Semir Stilić - Hernan Rengifo.
Podstawowa różnica to liczba obcokrajowców- Wisła opierała się jednak na Polakach w 2003 r. W pierwszym składzie na mecz z Lazio wyszło 3 obcokrajowców, wczoraj w barwach Lecha 6.
Ktoś wyżej zabawił się w porównywanie tamtejszych rywali Wisły z teraźniejszymi Lecha. OK, nie wnikam, choć takie porównywania są troche bez sensu, bo jak dla mnie liczy się sam fakt awansu, nieważne z kim, bo losowania to przecież czysta loteria. Przypominijcie sobie Niemców na Mundialu 2002. Oto kogo oni mieli na drodze do finału: Arabia Saudyjska, Irlandia, Kamerun (grupa), Paragwaj, USA, Korea (faza pucharowa). Ekipy raczej przeciętne, jednak po powrocie do kraju raczej nikt im wówczas tego nie wypominał, każdy tam zapewne doceniał wicemistrzostwo świata. Niezależnie od tego jakiego rywala się dostanie , liczy się tylko to czy awansujesz. Koniec kropka.
Wisła w 1/8 i Lech w 1/16 UEFA to największe polskie klubowe sukcesy w Europie w ostatnich 10 latach. Takie są fakty, i to najlepiej świadczy o poziomie piłki nożnej w Polsce.
|