To nie czytaj, tylko idź raz na trening, z tego co się orientuje pierwszy zawsze jest za darmo. Chodzę na KM i wcale tam nie chodzi o zabicie kogokolwiek, masz się po prostu obronić przed agresorem to po pierwsze, po drugie wcale nie jest to walka tylko i wyłącznie w małych przestrzeniach. Po trzecie, spróbuj!
Moim zdaniem z sztukami walki (systemami obrony) jest jak z samochodami, jednemu podoba się Ford, Opel, innemu BMW, jeszcze innemu Ferrari. Gadanie co jest lepsze jest rozmową pt. "wyższość Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi"...
Co do noża nie zamierzam się kłócić. Wszystko zależy od okoliczności w jakich się znajdujesz, czy agresor ma nóż pierwszy raz w ręku itd. Także nie zgodzę się, że przed nożem nigdy się nie obronisz. Inna sprawa jak ćwiczysz na treningu, a potem widzisz prawdziwy na ulicy...
tomekk81 - zgadzam się mięśni na KM sobie na pewno nie wyrobisz.
Bati - zgadzam się w 100%