Amen.
Na razie o zmianach w sposobie szkolenia naszych trenerów i grajków mają decydować pomysły panów Engela i Piechniczka
Ciężko o jakikolwiek optymizm. Za dobrze jest większości związanym z polską piłką , by ich zmusić do roboty i myślenia opisanego w poście wyżej przez kota.
Po co im się szarpać?