"Kikut...,co za strata,rany Boskie!" Nooo, nie ładnie panie Iwański takie słowa w TV
A wracając do tematu, Udinese reaktywacja jednym słowem.
W pierwszej połowie bowiem raczej makaroniarze przypominali zespół 2 ligi Polskiej niż, drużynę Serii A, druga połowa to już zupełnie inna drużyna, która większość swoich akcji kończyła jakimś zagrożeniem.
Co do Lecha, to pierwszą połowę zagrali tak jak powinni zagrać, cóż z tego skoro wynik ustala się na podstawie 2 x 45 min...
Szkoda mi tylko trochę Franza, bo to jak dla mnie naprawdę solidny trener, no ale cóż "Life is Brutal"
