Szacun dla Franka Smudy tak czy siak, jemu życzę jak najlepiej.
A Kuchenkom ani źle ani dobrze. Nie życzę im w ogóle, w przeciwieństwie do kilkunastu milionów polaków którzy albo szczytują z podniecenia, albo z nerwa, i proponuję to samo kolegom forumowiczom.
