Spoko, spoko, bez popadania w skrajności. Sprawa Okęcia nie jest mi znana w takim stopniu żebym mógł stwierdzić czy to wina jest Estudio Lamala, Budimexu czy też tej trzeciej hiszpańskiej firmy. Jako konsorcjum dali ciała równo. 2 lata opóźnienia to sporo jakby nie patrząc. Jako konsorcjum odpowiadali za oddanie projektu, skończonego i w terminie. Nie wywiązali się z umowy, a to pewna skaza na marce. Hala w Gdańsku jest drugim przykładem. Drugą skazą. Zapewne takich wpadek znalazłoby się więcej, dlatego nie możemy wykluczyć, że przy budowie stadionu również.
Co do inwestycji drogowych, które wykonują, to myślę że jakiekolwiek wnioski będzie można wysuwać kiedy skończy im się termin realizacji. Jeśli uporają się z tym terminowo i bez zastrzeżeń to tylko dobrze dla Polskiego państwa wyjdzie

Stadion we Wrocławiu to inna historia.
Nie neguje solidności Budimexu. Nieraz widziałem ich pracę w Kraku (budowa estakad, ronda Grzegórzeckiego itd.) i muszę przyznać że całkiem sprawnie im to szło. W żadnym wypadku nie powiedziałem, że ta firma jest zła. Po prostu dałem przykład (Okęcie), gdzie się nie popisali i dodałem, że podobnie może być u nas

. Zaznaczam, że pisząc poprzedniego posta nie wiedziałem, czy byli wykonawcą zaplecza, czy nie. Z resztą to widać po poprzednim poście.
