Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1216
Stary 25.02.2009, 01:42
Już nie mogę słuchać, że Wojtek i Andrzej, znowu nie czują bólu i będą mogli trenować, ale jak za każdym razem w ich przypadkach, muszą nadrobić zaległosci treningowe, aby dojść do formy i grać. Pytam się grzecznie naszych trenerów, ile czasu musi im zająć dojście do formy po 12 dniowej przerwie, kontuzją natury raczej niezbyt poważnej ?

- kolejną całą rundę ?

Do jasnej Anielki. Stop z tym cackaniem się z tymi piłkarzami, będącymi jakby jakimiś gwiazdami a nie pilkarzami drastycznie odstającymi od reszty. Oni są nie tylko jak widać na najwyższych pensjach w klubie ale chyba także na jakiś prawach szczególnych u naszych działaczy. No to co można powiedzieć o Sobolu. Kim on jest w/g Skorży - nadczłowiekiem albo robotem czy co ? Nie - on jest zdolnym i ambitnym piłkarzem i po operacji, wchodzi od razu do gry i to z maksymalnym zaangażowaniem, jak zwykle i do tego za raczej mniejsze pieniądze od Wojtka i Andrzeja. Głowa ma częste kontuzje i zawsze na drugi dzień po zgodzie lekarza na grę, już gra w 1 składzie a po 2 meczach wraca do najlepszej formy. Przestańmy więc wreszcie już ściemniać z tym Wojtkiem i Andrzejem. Albo wreszcie zaczną grać albo ława i rezerwy, bo to już żałosne się robi. To może być już ich 3 runda bez formy i ciężko ich tłumaczyć wiecznie tym samym, czyli niczym i bez sensu. Tak jak jeszcze Andrzej miał kontuzję kolana i dłuższą przerwę , choć teraz już powinien grać a nie gra, tak Wojtek miał w sumie problem pt. "nie wiadomo o co chodzi" ?. Muszą wreszcie wiedzieć, że nadszedł ich czas próby i jak nie zdadzą egzaminu, to trzeba będzie im zmierzyć się z rywalizowaniem o skład, ale być może w ME. Zieniu zawalił rundę i dostał out od razu. Baszczu też. Nawet Tomas nie jest w takich łaskach u Skorży, choć i on mógłby wreszcie zawalczyć o stały skład, gdyż to już jego 4 runda koniec- końców a postępy wciąż niezaduże i trzeba coś wreszcie pokazać, aby się zacząć spłacać. A Wojtek i Andrzej jak te święte krowy, powtarzalny regres sportowy i jednoczesna wieczna sznsa na grę. Chyba nadszedł czas na męską rozmowę z tymi piłkarzami ? Chyba nadszedł czas aby wreszcie potwierdzili przydatność w Wiśle i spłacili tak ogromne zaufanie, jakim obdarzył ich nie tylko Skorża, ale i cały klub oraz kibice ?
Ostatnio edytowane przez kot : 25.02.2009 o godz. 02:06.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując