|
Co do prologu (celowo z malej litery) to odradzam. Chodzilem tam z PauLem przed matura i musze przyznac, ze chlopak pisze 100% prawde. Ja ze swojej strony dodam, ze ten caly kurs maturalny rozpoczal sie jakis czas po pierwszej wyznaczonej dacie, z powodu braku ludzi. Grupa byla tak zajebiscie stworzona, ze obok ludzi, ktorzy kumali jezyk, byli tacy, jak np pewien typ, ktory pisal po angielsku tak jak slyszy (np 'jes' zamiast 'yes') i twierdzil, ze ma racje.
|