kohprzem'68 napisał(a):

|
Nigdy nic nie wiadomo może nadejść oferta i zanim trafi do Krakowa , już go sprzedamy jakimś ciemniakom razem kontuzją do dalszej rehabilitacji za 2 bańki euro .
|
Narazie to w roli ciemniakow wystepuje nasz klub.Zamiast zdrowego Gargule za pol roku , mamy kolejnego inwalide juz dzis, za ktorego leczenie bedziemy placic.
Interes jak ****.
Gdzie oczywiscie przynajmniej narazie wydaje sie ze nasz klub winy nie ponosi ale jak juz pisalem wczesniej - chcialbym sie dowiedziec czy Gargula przed podpisaniem kontraktu ,byl w Krakowie badany...bo ta kontuzja moze byc dzielem tak przypadku, jak i zlego przygotowania/niedostatecznej rozgrzewki, badz(i do tego w zasadzie pije) tego ze juz wczesniej cos z tymi wiazadlami moglo by byc nie tak i jebly przy pierwszym lepszym niekontrolowanym upadku.
Dlatego ciekaw jestem czy wzielismy kota w worku i fajnie by bylo gdyby nasz najwiekszy pracus w klubie czyli Lysy, odpowiedzial na to bardzo proste pytanie.
piotrekwrd napisał(a):

teza nie jest taka głupia...widzieliście żeby piłkarz który przed momentem zerwał więzadła schodził o własnych siłach z boiska
Z tego co wiem to raczej ich znoszą, po kilkuminutowym opatrywaniu na płycie...
|
Dajcie spokoj panowie - 7 kotow poszedl s/f a Wy ciagniecie ten temat.
A co do pytania - tak widzialem, ba osoba ktora zerwala wiazadla jeszcze przez chwile probowala grac
