7 kotów napisał(a):

Wisla z Gargula wykrecila Belchatowianom gruby wal. Zemsta za utrudnianie transferu i ochrona Lukasza, zeby nic mu sie nie stalo do lata.
Kontuzji nie ma.
Zaplacono grube pieniadze za lewe ekspertyzy i badania. Gargula mial w meczu przysymulowac kontuzje. Obojetnie jaka. Jaja mialy okazac sie po badaniu. Padlo na zerwane wiezadla.
"operacja" we Freiburgu wykaze, iz Polscy lekarze sie mylili. Nie ma zerwania, jest naderwanie. Zgodnie z umowa Gargula bedzie w Krakowie przechodzil rehabilitacje.
Caly walek wyniosl niewiele mniej niz oferowano wydymanemu wlasnie GKS B.
(
|
teza nie jest taka głupia...widzieliście żeby piłkarz który przed momentem zerwał więzadła schodził o własnych siłach z boiska

Z tego co wiem to raczej ich znoszą, po kilkuminutowym opatrywaniu na płycie...