puhatek1906 napisał(a):

Nie umniejszam Twoich sukcesów w nauce, ale też ma znaczenie, że ten język wykorzystujesz w pracy lub na codzień i pewnie stąd ta szybkość w przyswajaniu angielskiego.
Żeby było na temat. Jeśli chodzi o francuski to jak dla mnie godny Instytut/Konsulat. Osobiście chodziłem na rozmowe z nativem, godne polecenia, aby nie zapomnieć języka
|
Dla samego fakty szybkiej nauki wiadomo że pomaga praca w środowisku anglojęzycznym.
Mnie też chodzi o samo podejście szkoły do kandydatów - odwiedziłem 3 różne szkoły językowe z górnej półki tak zwanej - wszędzie testy same żadnej rozmowy z nativem - jeszcze mi w jednej laska mówi że jak źle trafię to w trakcie semestru zmienię .. myślałem że sobie jaja dosłownie robi.
A w Prologu najpierw testy a potem 40 min z nativem - mimo że rozumiałem 5% z tego co mówił potrafił idealnie dopasować moje umiejętności do klasy.