|
Policjant zatrzymuje samochód i mówi do kierowcy:
- Panie kierowco! No tak nie można do ciężkiej cholery! Będzie
mandat! Siódmy raz pana zatrzymuję i siódmy raz gubi pan ładunek!
- Panie władzo! A ja siódmy raz panu powtarzam, że jest zima! - a
ten samochód to pieprzona piaskarka!!!
@@@@@@
Żona się uparła, żeby ją Heniu zabrał na dancing. Długo jej tłumaczył, że to bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił.
Poszli. Wchodzą do lokalu.
- Dzień dobry, panie Heniu! - wita ich w progu portier.
Żona zdziwiona.
W sali podbiega natychmiast kelner.
- Dla pana ten stolik co zwykle?
Żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś mylą.
Podchodzi kelner.
- Dla pana to co zwykle? A dla pani?
Żona zaczyna się wściekać.
Zaczyna się występ.
Striptizerka ma właśnie zdjąć ostatni element odzieży i pyta kto z sali pomoże jej w tym.
- He-niu! He-niu! - skanduje sala.
Tego już żonie było za wiele. Zerwała się i wybiegła z restauracji. On za nią.
Wsiedli do taksówki i jadą do domu. Ona całą drogę robi mu wyrzuty. W
końcu kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:
- Co, panie Heniu, takiej brzydkiej i pyskatej *****i tośmy jeszcze nie wieźli.
"..jest radość zwycięstwa i jest radość życia, hymn spod jeszcze sztywnych od rapiera palców, kary za warcholstwo, spory o zdobycze, wszystko jest - dopóki jest o co walczyć.."
|