Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3004
Stary 23.02.2009, 21:16
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):Wyświetl post
@Wiślak68

polemika to nie erystyka:

- używasz więcej słów żenada, demagogia, agitacja niż argumentów;

- ... a gdy pojawią się pomówienia o demagogię, przyprawienie pomawianemu wąsików i fryzury z przedziałkiem na boczku bywa efektowną konkluzją ("nieokreślona wczesna endecja" już jest naprawdę nie wiesz co różniło SN od ONR choćby na płaszczyźnie poglądów ekonomicznych?);

- kiedy cytuję pointę tekstu Michalkiewicza piszesz: "dobrze dobrany cytat" i ... dalej traktujesz, jakby go nie było= piszesz pod z góry założoną tezę;

- "Takich rzeczy jak stosowanie obecnych stawek depozytowych do obliczania potencjalnych zysków odsetkowych w przeszłości nawet nie chce mi się komentować"- ja skomentuję: jeżeli dajesz komuś sumę i otrzymujesz obietnicę, ze będzie pomnożona, a wraca do Ciebie uszczuplona to a) gra nie była warta świeczki, b) "mnożyciel" () okazał się niedojdą albo pasożytem, c) ktoś na Twojej sumie skorzystał (podjąłeś ryzyko, ale w granicach przymusu, tj. wybór do rozporządzania swoim mieniem miałeś ograniczony); Michalkiewicz pisze "przez szczegół o ogóle" o tym, jak "bardzo wydajny" jest system obowiązkowych ubezpieczeń społecznych - to nie on obiecywał Karaiby oraz zysk bez ryzyka - i stawia bardzo proste pytanie, na które bardzo nie chcesz odpowiedzieć: czy się to opłaca (a jeśli, to komu)?

- tekst, w którym piszesz, że wybór pomiędzy OFE a ZUSem to jest właśnie liberalizm... kiedy pytają, które oko mają podbić, to też liberalizm?

... A skoro już masz takie info z "półtorej ręki", to ja strzelę z otwartej - nie mam zaufania do Ganleya ale żeby mieć wpływ, trzeba mieć udział.

Są tajemnice i tajemnice poliszynela, po co od razu wstawiać tam "półtorej ręki"

Na resztę sporu jest priv
pzdr
Bogu,

Polemika to nie erystyka. Mogę tylko powtórzyć.

- Odpowiadam tylko na zarzuty które w swoim tekście postawił M. Ponieważ tych do których można odnieść się merytorycznie są dwa (oprocentowanie depozytów i przewaga ZUS nad OFE) to siłą rzeczy argumentuje tylko w odniesieniu do nich. Bardzo mi przykro że pozostała część artykułu to bełkot i wyznawanie wiary. Biorąc pod uwagę powyższe sadzę że proporcje w moich wypowiedziach nie są bynajmniej zakłócone. Jeśli już to raczej w drugą stronę. Jesli ktos ma inne zdanie... no cóź to jego problem.

- Z tą konkluzją z wąsikiem i tak dalej to chyba wyraz jakiegoś cierpiętnictwa. W którym miejscu ja chociażby zasugerowałem coś takiego? Punkt o erystyce się kłania. Jeśli chodzi o poglądy SN (ONR nawet nie wspominajac) na kwestie ekonomiczne to polecam chociażby lekturę Dmowskiego (Politykę Polską). Przekonasz się u źródła że co jak co ale liberalną takiej polityki okreslić nie można.

- Zwróć prosze uwagę że cytat ten pominiety został nie tylko przeze mnie ale również przez autora poczatkowego postu. Widocznie on również uznał go za zupełnie nieistotny w kontekście całego artykułu. Coś jak takie katonowskie: "poza tym uważam że Kartagina powinna być zniszczona". Standardowa formułka. Bez znaczenia dla samego tekstu.

- Wybacz ale podobnie jak M wykazujesz się zupelną nieznajomością zagadnienia ubezpieczeń społecznych. Przykro mi to pisać ale Twój wpis w kontekście mojego cytatu jest po prostu bez sensu (bez złośliwości i "erystyki"). Zupełnie nie wiem co chcesz powiedzieć (to troche tak jak byś poszedł do banku i zapytal jakie dają oprocentowanie a pani w okienku odpowiedziała Ci że rok temu mieli 10% a dwa lata temu 15% ). Przemyśl prosze to raz jeszcze i wyjasnij o co Ci chodzi.
Póki co z mojej strony dwie techniczne uwagi które moga okazać sie dla Ciebie użyteczne: fundusz obiecuje pozyskane pieniądze zainwestować a nie pomnożyć. Obietnicy pomnożenie nie złoży i zgodnie z prawem nie może złożyć żaden fundusz. Po drugie rzeczona Pani w momencie przejścia na meryturę wbrew temu co piszesz ma tych pieniędzy więcej niż wynosiła suma jej wpłat.

- No cóż to Ty wspomniałeś o erystyce. I Twoje zdanie o podbitych oczach jest tyleż efektowne co "erystyczne". Ale żeby trzymać sie tej konwencji napiszę że: liberalizm zaczyna sie w tym momencie w którym masz dwoje oczu i w razie czego możesz wybierać które oko masz mieć podbite.

- Jeśli chodzi o brukselki chlebek M to bynajmniej nie traktuje tego w kategoriach ideologicznych. Dla mnie chłop od dawna jest politykiem i dokladnie w tych kategoriach traktuje jego dzialania (w tym publicystykę czemu wyraz daję w tym temacie). Jeśli dla kogoś bedzie to "zdrada" to bedzie to świadczyć tylko o nim samym.

Pzdr,
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 23.02.2009 o godz. 21:37.