|
Moim zdaniem nie powinno się brać pod uwagę ani strzeleckiej formy Ćwielonga, ani braku takowej u Beto.
Mecze sparingowe to tylko na ogół poligony doświadczalne dla trenerów, którzy szukają optymalnej taktyki, ustawienia itd. dla drużyny. Często w takich meczach występuje po 20 piłkarzy w każdej ekipie. Wynik jest tu bez znaczenia. Dla piłkarzy jest to okazja wybudzenia się po zimowym śnie i przygotowania do meczów o stawkę. Nic więcej. Śmiem twierdzić, że o grze w podstawowym składzie będzie w większym stopniu decydowała chociażby postawa na treningach w rundzie wiosennej niż jakość gry w sparingach przedsezonowych.
Dobra forma strzelecka Pepe to tylko przesłanka na przyzwoitą postawę tego piłkarza w meczach o punkty. Z kolei Brazylijczyk to nowy człowiek w drużynie. Potrzebuje czasu na aklimatyzację i zgranie z drużyną. Ocenianie go już teraz jest zbyt pochopne.
|