@Wiślak68
polemika to nie erystyka:
- używasz więcej słów
żenada, demagogia, agitacja niż argumentów;
- ... a gdy pojawią się pomówienia o demagogię, przyprawienie pomawianemu wąsików i fryzury z przedziałkiem na boczku bywa efektowną konkluzją (
"nieokreślona wczesna endecja" już jest

naprawdę nie wiesz co różniło SN od ONR choćby na płaszczyźnie poglądów ekonomicznych?);
- kiedy cytuję
pointę tekstu Michalkiewicza piszesz:
"dobrze dobrany cytat" i ... dalej traktujesz, jakby go nie było= piszesz pod z góry założoną tezę;
-
"Takich rzeczy jak stosowanie obecnych stawek depozytowych do obliczania potencjalnych zysków odsetkowych w przeszłości nawet nie chce mi się komentować"- ja skomentuję: jeżeli dajesz komuś sumę i otrzymujesz obietnicę, ze będzie pomnożona, a wraca do Ciebie uszczuplona to
a) gra nie była warta świeczki,
b) "mnożyciel" (

) okazał się niedojdą albo pasożytem,
c) ktoś na Twojej sumie skorzystał (podjąłeś ryzyko, ale w granicach przymusu, tj. wybór do rozporządzania swoim mieniem miałeś ograniczony); Michalkiewicz pisze "przez szczegół o ogóle" o tym, jak "bardzo wydajny" jest system obowiązkowych ubezpieczeń społecznych - to nie on obiecywał Karaiby oraz zysk bez ryzyka - i stawia bardzo proste pytanie, na które bardzo nie chcesz odpowiedzieć: czy się to opłaca (a jeśli, to komu)?
- tekst, w którym piszesz, że wybór pomiędzy OFE a ZUSem to jest właśnie liberalizm...

kiedy pytają, które oko mają podbić, to też liberalizm?
... A skoro już masz takie info z "półtorej ręki", to ja strzelę z otwartej - nie mam zaufania do Ganleya ale żeby mieć wpływ, trzeba mieć udział.
Są tajemnice i tajemnice poliszynela, po co od razu wstawiać tam "półtorej ręki"
Na resztę sporu jest priv
pzdr