eye63 napisał(a):

No tak, tak, w gruncie rzeczy wysokiego napastnika sprowadzili - sprowadzili, lewoskrzydłowego sprowadzili - sprowadzili z wypożyczenia, a grać może chyba wszędzie w przodzie i bramki w sparingach ładuje, bramkarz - było bardzo blisko. Więc plan niemal wykonany w 200%. Tak się zastanawiam, czy nie zdrowiej się przenieść na taki typ myślenia, cały czas sobie wmawiać, że jest dobrze, żyć w swoim świecie, a jakby się ktoś pytał dlaczego skończyliśmy sezon na czwartym miejscu, to odpowiadać, że w sumie mistrzostwo niekoniecznie było naszym celem. Od razu mi lepiej
|
Mistrzostwo
jest naszym celem.
Podobnie jak jest celem Polonii, Legii i Bełchatowa, które(realnie rzecz biorąc)w ogóle się nie wzmocniły, a dwie ostatnie wręcz - osłabiły(Bełchatów stracił środek pomocy, Legia ma jednoosobowy atak w osobie kontuzjowanego Chinyamy). Lech też nie kupił nikogo, kto mógłby od razu wejść do składu i o czymś zadecydować(podpierając się opinią Smudy o ich nabytkach).
Realnie rzecz biorąc - żeby naprawdę się wzmocnić musielibyśmy wydać kwoty liczone nie w setkach tysięcy, a - milionach euro. Bo wybacz, ale Garguła wirtuozem żadnym nie jest, a porządni napastnicy strzelający dużo bramek są bardzo drodzy. Kogo ty oczekiwałeś? Jakiegoś nieodkrytego diamentu za kilkaset tysięcy euro + śmiesznej wysokości długoterminowy kontrakt dla niego? Rozczaruję Cię - nie ma takich. Albo bierzemy młodego i liczymy, że się rozwinie, albo jakiegoś dziadka i modlimy, żeby się w trakcie sezonu nie rozsypał.
Dobrego bramkarza też trudno wyciągnąć za darmo(mówimy tu o kimś klasy co najmniej Muchy, a nie jakimś wynalazku).
Beto to "noname", jak wszyscy trafiający do naszej ligi zawodnicy. Nie sprawdzi się - trudno. Będzie trzeba szukać dalej. No chyba, że faktycznie przyjdą Arabowie i wpompują w klub miliony euro
