Drodzy bracia w wierze - zamiast bawić się w jakieś dziecinne wyliczanki kwot i krytykowanie polityki klubu, proponuję przeanalizować realnie nasz potencjał ekonomiczno-finansowy.
Sprawozdanie finansowe Wisła Kraków SA za rok obrotowy 2007 (czyli stan na 31.12.2007 r.)
http://www.chomikuj.pl/Jarek_250/Dokumenty/2007_TSW.pdf
Dla osób mniej obytych ekonomicznie podam może parę kluczowych liczb :
- wynik za rok 2006 - strata 5,34 mln zł netto (brutto 9,99 mln zł)
- wynik za rok 2007 - strata 6,25 mln zł netto (brutto 8,39 mln zł)
Zadłużenie wobec TF na koniec 2007 r. - 72,73 mln zł
Kapitał własny spółki - minus 51,56 mln zł
Przychody w 2007 :
- ze sprzedaży - 19,42 mln zł ( z czego 6,68 mln zł od TF Kable)
- inne przychody operacyjne - 13,46 mln zł (z czego 10,59 mln zł z transferów piłkarzy)
- przychody finansowe - 1,5 mln zł
Koszty w 2007 :
- z działalności operacyjnej - 36,7 mln zł, na nie składają się :
- amortyzacja - 5,26 mln zł
- zużycie materiałów i energii - 2,08 mln zł
- usługi obce - 8,71 mln zł
- podatki i opłaty - 2,06 mln zł
- wynagrodzenia - 16,46 mln zł
- ubezpieczenia społeczne - 1,41 mln zł
- pozostałe koszty 0,32 mln zł
Pozostałe koszty operacyjne - 3,98 mln zł
Koszty finansowe (odsetki od zadłużenia wobec TF) - 2,08 mln zł
Pomijając różne stricte księgowe pozycje i skupiając się tylko na działalności operacyjnej. Mamy budżet na poziomie 31 mln zł (po nie uwzględnianiu amortyzacji). Żeby go dopiąć jest to nie lada wyzwanie biorąc pod uwagę, że sprzedaż zasadnicza stanowi zaledwie niespełna 19,5 mln zł. Gdyby nie wsparcie TF byłoby to tylko 13 mln zł. Pokazuje to dobitnie, że trzeba sprzedawać grajków żeby żyć na takim poziomie. Mimo tego, że w 2007 udało się uzyskać z transferów aż 10,59 mln zł, to i tak nie uchroniło to spółki od straty. Zatem należałoby sobie poczytać trochę ten dokument zanim zacznie się snuć mocarstwowe plany transferowe na drugi raz, albo zacznie opluwać Bogusia Cupiała.
A propos naszego długu wobec właściciela, to przeglądając sprawozdanie finansowe za rok 2007 Legii ze zdziwieniem odebrałęm, że oni mają ten dług wobec ITI jeszcze większy niż Wisła. Z tym, że u nas się trąbi o tym od lat. Ciekawe jakby zareagował statystyczny bywalec żylety gdyby się dowiedział, że morda ty moja Walter i Wejchert inwestują w ich klub udzielając mu pożyczek

))
A propos wyniki finansowe Legii w ostatnich latach są równie kiepskie jak Wisły. Co pokazuje, że piłka w Polsce to dla inwestora żaden biznes, tylko przykra konieczność dopłacania do interesu... Biorąc pod uwagę korupcję i możliwość ubabrania się tym po uszy, nie może dziwić, że wielki biznes omija naszą kopaną szerokim łukiem (poza małymi wyjątkami - szacunek Boguś!)....