Griszka30KR napisał(a):

|
Co rozumiesz przez .... po słowie jakimś?
|
Domyśl się
Zauważ, że z jakiegoś powodu nie umieściłem tego słowa w poście...
Griszka30KR napisał(a):

Nie ma słowa obiecuje ,sa raczej swoistego radzaju deklaracje.Po drugie to pierwsze lepsze przykłady,a były dobitniejsze.
Punkt widzenia , zalezy od punktu siedzenia....
|
Matko, ale walisz komunały.
Chcieć, to nie to samo co planować. Ba, być może nawet mieli to w planach, ale one w końcu nie wypaliły. Mnie to nie dziwi, trudno dopiąć transfer, gdy początkowa oferta jest bardzo zbliżona do maksymalnej, na jaką sobie możemy pozwolić.
No, ale skoro uważasz, że Wilczek z Bednarzem Ci coś obiecali... Nie wiem, skontaktuj się z nimi, może o tym zapomnieli
Janusz13 napisał(a):

|
Tak na pewno Wilczek wypowiedział te słowa żeby podpisać kontratak ze sponsorem tydzień przed zamknięciem okienka.
|
Mówiłem, że kiepsko rokujesz i proszę - sam to na każdym kroku potwierdzasz.
Jak myślisz, czy oni negocjowali na dzień przed podpisaniem kontraktu? Myślisz, że wcześniej sponsor nas nie interesował?
Pomyśl...
Janusz13 napisał(a):

|
Nie miałbym problemu gdyby Wilczek powiedział wprost, nie ma kasy nie będzie transferów, a nie .......ił bezsensu te brednie, w końcu on jest prezesem, odpowiada poniekąd za swoje słowa.
|
Przeczytaj mój post jeszcze raz, tylko tym razem dokładnie. Masz tam kilka powodów, dla których ani Wilczek, ani Bednarz nie mogli tego zrobić. Wisła to przedsiębiorstwo, które musi bardzo dbać o swoją markę. Nawet jeśli mamy przejściowe trudności.
A jeśli masz z tym taki wielki problem, to mam dla Ciebie dobrą radę - nie czytaj. Nie tylko wypowiedzi naszych działaczy, ale wszystkich innych również. Szerokim łukiem omijaj też wszelkie "niusy" transferowe - 99% to chłam, nie mający żadnego pokrycia w rzeczywistości.