Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8650
Stary 22.02.2009, 13:44
W sprawie Garguły moim zdaniem panika nie jest wskazana. Nie wiadomo, jakie wiązadła zawodnik sobie uszkodził.

Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak, że Łukasz przynajmniej nie pomoże PGE, co jest dla nas korzystne. Bo Bełchatów to jeen z konkurentów w walce o najwyższe pozycjie w lidze.

Myślę również, że Ulatowski musi mieć w tym momencie myślenice - zatrzymał na siłę piłkarza w klubie, teraz PGE zamiast dostać 150 tys. Euro płaci zawodnikowi tyle za nic nie robienie. Czyli są do tyłu o 300 tys., co w tym dziwnie zarządzanym klubie oznacza, że akcje nowego trenera już na samym początku jego pracy spadły.

Jeśli już Garguła musiał doznać tak poważnej kontuzji, to paradoksalnie nie mogło być lepszego momentu, by to się stało. Wyobraźcie sobie sytuację, w której Łukasz zalicza świetną rundę, prowadzi PGE do zwycięstwa w meczu z nami a w ostatniej kolejce sezonu doznaje takiego urazu...

Jakby nie patrzeć - Łukasz ma sporo czasu, by przejść operację i wyleczyć się na następny sezon. Ja nawet liczę na to, że przepracuje z nami większą część letniego okresu przygotowawczego.

PS. widziałem mecz i sytuację, w której Łukasz doznał kontuzji. Garguła normalnie wstał, zszedł z boiska potrzymywany przez masażystów a następnie pokuśtykał do szatni. W sytuacji, gdy Niedzielan zerwał wiązadła zawodnik wył z bólu, a z boiska znoszono go na noszach. Ja nie sugeruję rzecz jasna, że Garguła symuluje kontuzję. Ale moim zdaniem jest ona chyba jednak mniej poważna, niż Wtorka.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując