Kontuzje są wliczone w ryzyko zatrudniania piłkarzy i płacenia im wysokich kontraktów. Sęk w tym, żeby podpisywać takie umowy, żeby koszt kontuzji był jak najmniejszy dla klubu (tak prawdopodobnie postąpiliśmy z Gułą) i sprowadzać piłkarzy, którzy wcześniej przepełnionej kontuzjami książeczki zdrowia (Garguła takiej nie miał).
Eustachy napisał(a):
|
Legia to drugi rownie pechowy klub w ekstraklasie. Kto wie, czy lada moment nas nie dogonia w tej klasyfikacji i jakos latwiej bedzie to wszystko zniesc
|
Wisła i Legia inwestują w zawodników od lat stąd taka liczba kontuzji ważnych graczy (duża próba). Taki Lech miał pierwszy poważniejszy zaciąg z górnej półki dopiero przed tym sezonem. Im też się będą przytrafiać takie przypadki.
Mam nadzieje, że przynajmniej taka polityka transferowa polegająca na opieraniu się na płaceniu piłkarzom wysokich kontraktów zamiast wysokich sum odstępnego innym klubom, zostanie utrzymana do momentu nastania lepszej koniunktury mimo tego kłopotu z Gargułą. Oczywiście lepszym wyjściem byłoby inwestowanie w piłkarzy młodszych acz już dobrych jak za dawnych wczesnotelefonikowych lat, jednak to obecnie nierealne.