Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8622
Stary 21.02.2009, 22:28
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Przyznam sie tez bez bólu ze jak bylem bardzo sceptyczny co do tego naszego wynalazku ,czyli kontraktow motywacyjnych , to niestety wychodzi na to ze klub mial racje, walczac o to.
Tak to już jest, że jak się zacznie wścieklizna transferowa, to dla wielu kibiców liczy się tylko "byle podpisać, byle za pieniądze, byle drogo". A fakt, że z takich Małeckiego czy Boguskiego jest kilka razy więcej pożytku niż z Łobodzińskiego, Matusiaka i Niedzielana razem wziętych się już nie liczy, bo oni nie mają "nazwiska", a poza tym co to za frajda, skoro już kontrakty podpisane mają.

Jak podpisywano kontrakt z Niedzielanem, to się nam tu "menedżerzy" zapluć chcieli, "jak to, reprezentanta, wybitnego napastnika - kontraktem motywacyjnym?!". Kto miał rację? Klub - ale teraz to jest wina Bednarza, że go w ogóle podpisał, bo przecież powinien był przewidzieć, że "Wtorkowi" w meczu z Górnikiem nogi połamią.
Podobnie było z "Łobo", z Głowackim(tyle, że się udało), z Cleberem(też jakoś się dogadali) i będzie jeszcze nie raz. Bo wielu kibicom chodzi po prostu o to, żeby się coś działo, był ruch w interesie, a taki Małecki to przecież do Górnika Wieliczka się nadaje, nie "Wielkiej Wisły".

Gdybym napisał wprost, co myślę o działalności co poniektórych w tym temacie i na tym forum, to zaraz potem musiałbym się sam zbanować. Zainteresowani niech nie czują się tym oszukani, ja im na pewno niczego nie obiecywałem. Jak im się wydaje coś innego, to niech się lepiej zgłoszą do odpowiedniego specjalisty, póki czas. Zdrowie wszak najważniejsze.

Większość postu nie odnosi się do Ciebie, ale każdy myślę znajdzie w nim jakiś smakowity kąsek. Bo przecież dla niektórych liczy się, żeby "coś się działo". Ale mnie tam cieszy, że obecny zarząd Wisły nie myśli w kategoriach jednej rundy ani nawet sezonu, lub (co gorsza) - nie podchodzi do sprawy na zasadzie "po nas choćby i potop". Dla niektórych to jest "teraz, albo nigdy" i (co chyba najbardziej tragiczne) taką huśtawkę przeżywają co rundę.
Już nam Amica "odskakiwała", później Groclin Drzymały, potem pojawił się(i zniknął)Kolporter, Walter miał nas czapką nakryć, krótki epizod Zagłębia Lubin i Bełchatowa, teraz znów Amica i Groclin(tyle, że już w innych miastach, ale w naszym kraju nigdy przecież nie było normalnie). Pozostaje się tylko cieszyć, że przy tylu znakomitościach wciąż jest dla takiego klubu jak Wisła miejsce w ekstraklasie. Miałem napisać "dla nas", ale to by chyba był błąd...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując