Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8610
Stary 21.02.2009, 20:43
Zawsze istnieje możliwość rozwiązania kontraktu lub jego obniżenia "via PZPN" w przypadku trwałej niezdolności lub dużego obniżenia poziomu sportowego zawodnika. Ważne, żeby - w przypadku poważnej kontuzji - nie zagrał meczu w Wiśle. Tu trzeba będzie Skorżę(czy kogokolwiek kto będzie wówczas trenerem)wziąć krótko za pysk, żeby nie było takich akcji jak z Dawidowskim, który rozegrał te kilkadziesiąt minut przez pięć lat, ale przez to nie można było rozwiązać z nim kontraktu.
Bo każdy trener będzie próbował, "a nuż wypali", w końcu to nie on płaci zawodnikowi kontrakt.

Jakie to szczęście, że nie mamy kasy, bo do grona klubowych inwalidów dołączył by pewnie Dawid Nowak, o którym bardzo ciepło wyrażał się Skorża i trzy czwarte forum.

Pozdrowienia dla wszystkich przeciwników kontraktów motywacyjnych. Jak już mamy bić rekordy wysokości kontraktów w ME, to niech to chociaż będzie połowa zarobków z ekstraklasy.

I konkluzja na koniec - jak jakiś zawodnik miał w przeszłości poważną kontuzję, to nie nadaje się do Wisły. Bo choćby to był i Messi, to o kulach nam nie pomoże.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 21.02.2009 o godz. 20:49.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując