1q2 napisał(a):

|
zgoda Raphael ale sa kontuzje i kontuzje - zerwanie wiazadel(jakie by one nie byly)to najgosze co moze spotkac pilkarza - juz chyba lepiej by bylo gdyby sie caly polamal, dlatego ja przyjmuje ten najgorszy wariant, czyli ze calkiem mozliwe ze tym meczem Gargula zakonczyl gre na przywoitym poziomie.
|
Ja wolę przyjąć średnio pesymistyczne założenie: długi okres rozbratu z piłką i dochodzenia do formy (+- pół roku), którego większość Garguła i tak spędzi jako piłkarz GKSu PGE.
Dawidowski to jest jednak ekstremum. Jego przypadku nie można traktować jako reguły bo wielu innych piłkarzy po podobnych kontuzjach dochodziło do najwyższej formy.