wislak68 napisał(a):

|
Oczywiście że pan M ma prawo tworzyć taka alternatywę jaka mu sie podoba. Tak samo jak wislak68 ma prawo pisać że używane przez niego argumenty mające zdyskrytować przeciwników politycznych są: żenujące, niezgodne z prawdą i służą nie tyle roziązaniu problemu co partykularnym interesom pana M.
|
Na tej zasadzie możnaby odmówić głosu wszystkim, komentującym życie polityczne (pragnę zwrócić uwagę na jedną rzecz - to nie Michalkiewicz zasiada w parlamencie i
krytykuje kogo chce za własne pieniądze).
Wiślak68 dyskredytuje obywatela M, obywatel M dyskredytuje posłów X,Y,Z
argumentując swoje zdanie. Gdzie problem?
Cytat:
|
Nie tyle Nowak jest liberałem co M endekiem.
|
Jeżeli już, to w swoich osądach historycznych skłania się ku wczesnej, wolnorynkowej endecji.
I tyle w tej kwestii, bo wymysły nt ich politycznej współpracy są mało realne.
Wspólnie odkręcają bujdy, jakie rozsiewa Gross, nie tylko oni dwaj zresztą. I chwała im za to.
Cytat:
|
Bardzo dobrze dobrany cytat. Nie zmienia to jednak faktu że czytając artykuł musisz się chyba zgodzić z tym że główna tezą artykułu jest wskazanie OFE jako głównych winowajców niskich emerytur i wskazanie tych polityków którzy opowiadli sie za tym rozwiązaniem jako winnych temu stanowi rzeczy. Oczywiście pan M ma prawo stawiac takie tezy natomiast argumenty uzyte przez niego sa jak napisałem wczesniej: żenujące.
|
Czytuję Michalkiewicza regularnie i wymowa tego artykułu jest prosta - obowiazkowe ubezpieczenia społeczne to ubezwłasnowolnienie obywateli - OFE jest tylko kolejną formą ściągania z nich haraczu
(a że znamy nazwiska osób, które postulowały za ich wprowadzeniem to już nie zasługa Michalkiewicza - on je w tym tekście przypomina <same gwiazdy, swoją drogą>)
PS. RACJA polskiej lewicy, co to za twór? Demonstrowali dziś na Rynku z megaambitnym przekazem: było o stosach i łamaniu kołem, o ofiarach AIDS i losie biednych Indian a nawet o ubóstwie (Kościół na tapecie oczw). Średnia wieku wyższa od ilości ultrasów (+/- 50 lat), dwie szczekaczki i parę szturmówek. Nowa ekipa nam w mieście wyrosła ;-)
Tych Indian to nawet jakiś brodaty ziom w kowbojkach i westernowym kapeluszu czcił chwilą ciszy

lasso pewnie zostawił w domu.